Jak wyciszyć psa? Szkolenie krok po kroku. Jednym z podstawowych sposobów na to, jak nauczyć psa odpoczywać, jest zastosowanie treningu klatkowego. To prosty sposób na to, aby Twój pies nauczył się odpoczywać w swojej klatce albo transporterze. Oto krótki przewodnik, jak przeprowadzić tego rodzaju szkolenie pod opieką behawiorysty.
Nauka nowych sztuczek powinna być przede wszystkim ciekawa dla pupila. To podstawa nie tylko podczas uczenia psa dawania głosu, ale i każdej innej komendy. Zaplanuj kilka sesji, np. trzy dziennie, za to niech będą naprawdę krótkie i liczą kilka powtórzeń, nie dłużej niż minutę.
Szczenię musi dopiero nauczyć się czystości ©Shutterstock Jak oduczyć psa sikania w domu i jak nauczyć szczeniaka czystości? Wiesz już, jak NIE postępować, gdy pies sika w domu. Teraz pora na praktyczne wskazówki dotyczące tego, jak uczyć psa czystości. Oto kilka składników skutecznej nauki. 1. Bądź z psem
Naukę posłuszeństwa powinno się rozpocząć już w początkowym okresie życia psa, dzięki czemu jego pobyt w domu i dłuższa rozłąka nie będzie wiązała się ze stresem i nieprzyjemnościami. Jednym z doskonałych narzędzi do nauki jest legowisko dla psa, w którym zwierzak powinien odpoczywać. Odpowiednie podejście w połączeniu z dużą cierpliwością ułatwi proces nauki
. Brak pewności siebie u psa może prowadzić do rozmaitych zaburzeń i problemów, w tym do agresji, nieśmiałości, rozmaitych lęków, a nawet fobii. Jeśli dostrzegasz, że Twój pies jest zestresowany i brakuje mu pewności (jedno z drugim ściśle się wiąże), wesprzyj go i zastosuj kilka prostych metod, by pomóc pupilowi ułożyć sobie dobre relacje z ludźmi i innymi zwierzętami. Brak pewności siebie – z czego wynika? Brak pewności siebie, który idzie w parze ze stresem, może mieć wiele przyczyn. Mogą to być np. predyspozycje genetyczne. Powszechnie już wiadomo, że stres, na jaki narażona jest suka w ciąży i po porodzie, wpływa bezpośrednio na szczenięta. Szczenię może być zatem genetycznie predysponowane do lękliwości, a co za tym idzie – braku pewności siebie. Innymi przyczynami mogą być brak socjalizacji czy traumatyczne doświadczenia i przemoc wobec psa. Pies, który jest lękliwy i wycofany, może bać się dosłownie wszystkiego – pozornie bez powodu. Ale powód zawsze jest, dlatego warto spróbować dotrzeć do źródła. Bez względu na to, czy pies przejawia lęk lub strach przed obcymi ludźmi, innymi zwierzętami, nowymi miejscami, samochodami, głośnymi dźwiękami czy czymkolwiek innym, można go wspierać, umacniając jego pewność. Jak zbudować pewność siebie u psa? Jeśli chcesz, aby Twój pies był pewny siebie i odważny, musisz poświecić mu czas i zaangażować się w tę relację. Podstawą jest tutaj zbudowanie zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Niezależnie od tego, czego obawia się Twój pies i w jakich sytuacjach traci pewność siebie, możesz ją budować poprzez regularne ćwiczenia, np. z zakresu podstaw posłuszeństwa, sztuczek, etc. Dlaczego to takie ważne? Pies, który osiąga sukcesy (zyskuje nowe umiejętności, jest za nie regularnie nagradzany), buduje swoją pewność, ma dobre samopoczucie. Jeśli do tego ufa właścicielowi, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że w jego obecności będzie czuł się o wiele pewniej i swobodniej w trudnych sytuacjach – będzie wiedział, że ma w swoim przewodniku oparcie. Wszystko to sprawia, że na bodźce, których się obawia, będzie reagował mniej lękliwie. Jeśli zaś wiesz, co w Twoim psie wywołuje lęk, rozwiąż problem np. przy pomocy przeciwwarunkowania. Na czym ono polega? Najogólniej rzecz ujmując, na zestawieniu ze sobą dwóch bodźców – tego, którego pies się obawia (np. obcy człowiek, inny pies, konkretny głośny dźwięk, itp.) oraz tego, który jest dla psa przyjemny (w tej roli zazwyczaj doskonale sprawdzają się smakołyki). Kiedy pojawia się „obiekt” wywołujący negatywne uczucia psa, natychmiast podaj mu smakołyk. Pies szybko zacznie kojarzyć, że pojawienie się czegoś do tej pory interpretowanego jako złe, jest równoznaczne z pojawieniem się smakołyka, więc w efekcie… przestanie reagować lękiem. Mało tego, może zacząć okazywać radość na widok kogoś lub czegoś, co do tej pory było dla niego straszne. Przykład – pies boi się obcych ludzi: Jeśli masz taką możliwość, poproś znajomego (ale takiego, którego pies nie zna), aby pomógł Ci w prostym ćwiczeniu – niech stanie lub np. spaceruje w dużej odległości od psa. Upewnij się, że pies go widzi. Jeśli zachowuje się spokojnie, nie wykazuje lęku czy paniki, szybko go nagródź, np. przysmakami Pedigree. Jeżeli pies się stresuje, nie nagradzaj go, bo w ten sposób możesz wzmocnić właśnie to zachowanie! Po prostu oddal się od znajomego i powtórz ćwiczenie od początku z większej odległości. Kiedy po kilku sesjach pies będzie czuł się swobodnie, możesz stopniowo, bardzo powoli zmniejszać odległość od obcego dla psa człowieka. Gdy pies będzie już bardzo blisko znajomego i nie będzie wykazywał silnego stresu, poproś znajomego, by wręczył mu smakołyk – Twój pupil nie musi wziąć go z ręki, znajomy może go wyrzucić w stronę psa. Ale uwaga! Powinien zrobić to ostrożnie i delikatnie, bo gwałtowny ruch może wystraszyć psa. Pamiętaj, aby nigdy nie zmuszać psa do niechcianej interakcji. Jeśli zaciągniesz psa na siłę do obiektu, którego się boi (jest to flooding, czyli „zalanie bodźcem”), możesz spowodować jeszcze większy lęk, a nawet panikę!Dokładnie taki sam schemat zastosuj np. w przypadku, gdy Twój pies traci pewność siebie w obecności innych psów. I tutaj możesz poprosić o pomoc znajomego, który ma psa. Uwaga! Musi to być pies o dobrych kompetencjach społecznych, spokojny i zrównoważony. Unikaj też psów bardzo dużych. Początkowo obcy pies powinien znajdować się w dużej odległości od Twojego psa. Stopniowo zmniejszaj dystans, aż psy będą całkiem blisko siebie, np. będzie je dzielić jedynie ulica. Nie zatrzymuj się z psem, ale po prostu przechodź z nim jak na normalnym spacerze i sowicie nagradzaj go, jeśli zachowuje spokój. Jeżeli jest zestresowany, oznacza to, że któryś z wcześniejszych etapów nie został właściwie wypracowany i musisz się cofnąć do tego, na którym pies czuł się dobrze. Nauka podstawowych komend Nauka komend nie tylko pozwoli zwiększyć pewność psa i zbudować silną więź między Wami, ale sprawi, że będziesz miał realną szansę właściwie reagować w trudnych sytuacjach. Jeśli np. Twój pies boi się obcych psów bądź ludzi i natychmiast chce przed nimi uciekać, możesz go zatrzymać nie siłą, ale skupieniem na sobie uwagi. Pies, który będzie się w Ciebie wpatrywał w oczekiwaniu na smakołyk, może nawet nie zauważyć, jak szybko pojawi się i minie „zagrożenie”. Dowiedz się więcej z tekstu: Nauka komend dla psa – siad, leżenie, przychodzenie. Budowanie odwagi u psa adoptowanego ze schroniska Adopcja psa ze schroniska jest rzeczą godną pochwały. Decydując się na taki krok, ratujesz psa, który teraz ma szansę na spokojne i szczęśliwe życie. Nie oczekuj jednak tego, że pies schroniskowy „będzie Ci wdzięczny” tylko za to, że wziąłeś go pod swój dach. Choć jest to powszechne przekonanie, jest ono… błędne. Pomimo tego, że bardzo chcemy w to wierzyć, psy nie znają takich emocji jak wdzięczność czy poczucie wstydu (kiedy zatem pies patrzy na Ciebie „zawstydzony”, gdy zrobi coś złego, nie wstydzi się, ale najprawdopodobniej boi się i wysyła do Ciebie tzw. sygnały deeskalacyjne). Wszystko to sprawia, że musisz przygotować się na pracę z psem schroniskowym. Taki pies, z bardzo dużym bagażem doświadczeń (często niestety przykrych, a nawet traumatycznych), może być zupełnie pozbawiony pewności siebie, lękliwy, a nawet z tego powodu agresywny. Co zatem możesz zrobić? Daj psu czas na poznanie nowego otoczenia, które od teraz będzie jego domem. W żadnym wypadku do niczego nie zmuszaj psa siłą (wspomniany wyżej flooding). Poświęć psu jak najwięcej czasu, aby mógł Cię poznać i tym samym zaufać. Stawiaj jasne granice i przede wszystkim zachowaj konsekwencje w swoich postanowieniach – psy bardzo lubią zasady i przewidywalne środowisko, bo dzięki nim czują się bezpiecznie. Postępuj wedle wyżej wymienionych zasad, tj. ucz psa podstaw posłuszeństwa metodami pozytywnymi i sięgnij po przeciwwarunkowanie, jeśli pies boi się określonych bodźców. Przeczytaj też nasz artykuł: Wychowanie psa i oduczanie go niewłaściwych nawyków. Kiedy sięgnąć po pomoc specjalisty? Czasem, pomimo najlepszych chęci i zaangażowania, Twoje działania mogą nie przynosić oczekiwanych efektów. W takiej sytuacji zwróć się o pomoc do doświadczonego behawiorysty. Wspólnie z pewnością uda się Wam wyznaczyć plan działania i metodą małych kroków doprowadzicie do poprawy. Bądź także w stałym kontakcie z zaufanym lekarzem weterynarii, bo niewykluczone, że pies ze schroniska będzie potrzebował nie tylko terapii behawioralnej, ale także pomocy medycznej.
Wychowanie nadpobudliwego psa w 7 dni to nasze nowe wyzwanie, które chcemy podjąć przed pojawieniem się Leviego w naszym domu. Może wydawać się głupie, że w kilka dni chcemy rozwiązać wszelkie problemy, które nas męczą od ponad 2 lat, ale uważam, że każdy moment jest podsumuję jakie mamy dokładnie problemy i jak planujemy je rozwiązać. Zaczynamy oficjalnie od jutra :) Do boju!Etap pierwszy – rozpoznanie problemuZanim w ogóle ktokolwiek przejdzie do szkolenia swojego psa to powinien najpierw zadać sobie jedno pytanie ”co pies robi złego”, a zaraz potem odpowiedzieć sobie na kolejne ‘‘co chcę, żeby pies robił”. Nie można nauczyć psa po prostu ”nie robienia” czegoś, musimy pokazać pupilowi czego od niego taka sytuacja – pies szczeka. Właściciel ciągle na niego krzyczy: cicho, spokój, zamknij się i tak dalej. Czy to uczy czegoś tego psa? Tylko tego, że jego ”Pan” czasami wrzeszczy jak furiat i generalnie nie wiadomo, o co chodzi. Bardzo ważne jest więc poznanie problemu swojego psa, stwierdzenie przyczyn problemu oraz zastanowienie się nad alternatywną rzeczą, którą pies miałby przedstawię nasze obecne problemy z domu:szczekanie rano oraz w ciągu dnia (głównie przez okno)szczekanie podczas rozmów telefonicznychszczekanie na dźwięk domofonu i otwierania drzwiNa dworze:ciągnięcie na smyczy wokół blokuwyrywanie się do innych psówlosowe, nadmierne interesowanie się innymi ludźmiWychowanie nadpobudliwego psa nie jest proste i dlatego najpierw musimy dokonać diagnozy – dlaczego Legion odpieprza takie rzeczy? Naszym zdaniem jest to po prostu nadmierna ekscytacja i dlatego na tym elemencie będziemy się jednak uważam, że wszystko związane jest z ekscytacją? Rano zazwyczaj chodzimy na spacer z frisbee, do tego po całej nocy pies ma dużo energii. Czeka również na śniadanie i oczekiwanie na te wszystkie wspaniałe rzeczy po prostu za bardzo pobudzają pupila, który nie wie, jak poradzić sobie z podczas rozmów telefonicznych to nasza wina. Często długo rozmawiam z klientami, a zazwyczaj podczas takich rozmów prosiłem, aby Kasiak zajęła Legion jakimiś ciasteczkami. Wyszło to nam bokiem i psina nauczyła się, że telefon=smakołyki. Jak jej ich nie damy to wariuje ”bo przecież zawsze było”.Dźwięk domofonu i otwieranie drzwi to logiczna sprawa. Nie mamy zbyt wielu gości u nas, a najczęściej przychodzą do nas listonosze i kurierzy z paczkami. Jak na złość najwięcej paczek jest do… Legion, więc dźwięk domofonu i otwieranie drzwi kojarzy jej się z prezentami. Nadpobudliwość i ekscytacja jak się patrzy ;)Na dworze to również normalne – nasze ostatnie wyzwanie z chodzeniem przy nodze załatwiło sprawę z ciągnięciem na smyczy. Natomiast Legion nadal jest pobudzona i ciągnie blisko naszego mieszkania. Często są tu okoliczne koty i psisko bardzo się nimi ekscytuje. Wyrywanie do innych psów też można wytłumaczyć nadmiernym problem mam z tym zainteresowaniem ludźmi. Zawsze Legion była grzeczna na spacerach i na nikogo nie skakała. Jednak ostatnio mieliśmy kilka sytuacji, że nasz owczarek dziwnie zainteresował się kimś i próbował się przywitać – oczywiście skokiem. Do ”witania” nie doszło, ale nie chcę, aby ktoś pomyślał, że Legion rzuca się nasze problemy, ale jak je rozwiązać? Przede wszystkim postanowiliśmy znaleźć zachowania alternatywne, których będziemy od Legion przy telefonie i domofonie – Legion powinna iść ”na miejsce” i tam grzecznie leżeć do odwołaniaSzczekanie rano – Legion powinna ”leżeć” i dać nam spokojnie przygotować się do dniaCiągnięcie na smyczy wokół bloku – Legion powinna iść ”przy nodze”Wyrywanie się do innych psów – Legion ma ”siedzieć” lub iść ”przy nodze” nie zwracając uwagi na inne psySkakanie na obcych ludzi – Legion ma ”siedzieć” kiedy ktoś nas mijaTaki jest plan na ten moment i będziemy starać się go realizować każdego dnia. W związku z tym wychowanie nadpobudliwego psa rozpoczniemy od ustalenia harmonogramu dnia, który będzie bardziej surowy niż zazwyczaj. Ma to na celu wprowadzenie pewnych zmian w życiu psa, do których będzie musiał się dostosować. Pewien rygor pracy pokaże również, że to nie są przelewki i trzeba miski na 50%Miski nie będziemy palić, ponieważ nie chcę, aż tak burzyć psu życia. Nie chcę też, aby ciągle psisko było głodne. Chcemy jednak porządnie teraz wprowadzić ”jedzenie za pracę”. Legion dostanie 3 małe posiłki tak jak dostaje je teraz. Tylko obecnie będzie musiała na miseczkę zapracować poprzez wykonanie kilku komend. Natomiast resztę jedzenia dostanie w formie podzielimy na 3 etapy, które przedzielone będą spacerami. Rano po obudzeniu będzie szybki spacer na poranną toaletę. Następnie wracamy do domu, robimy swoje i znowu wychodzimy na dłuższy spacer. Ma to na celu oduczenie Legion, że ten pierwszy spacer po nocy jest jakiś mega. Zrobimy nudny spacerek na ”siku”, a dopiero potem pójdziemy na coś dłuższego. Ten dłuższy spacer będzie co drugi dzień fizyczny (frisbee), a co drugi będzie to spacer z poleceniami. Na przemian, w zależności od tego, czy w danym dniu biegamy. Tak, żeby jeden spacer dziennie był aktywny, a drugi długi spacer będzie w okolicach godziny – co drugi dzień będzie to trening biegowy lub inny fizyczny (np: frisbee). W pozostałe dni będzie to szkolenie – spacer wraz z poleceniami (głównie siad, do nogi itd.).Wieczorem krótszy spacer w pobliżu bloku z lekkimi ćwiczeniami (siad, do mnie, leżeć) – okolice godziny 19. Pomiędzy spacerami (godziny: 8-14, 14-16, 16-19) będziemy ćwiczyć w treningowyWychowanie nadpobudliwego psa aż prosi się o wymagający plan treningowy. Będzie on oczywiście dostosowywany na bieżąco w zależności od postępów. Codziennie będę pisał jak nam idzie i co na spacerachNa dworze będę jeszcze bardziej zachęcał Legion do chodzenia przy nodze. Postaramy się również chodzić na spacery dalej do miasta. Jeżeli pojawi się jakaś osoba, która idzie tym samym chodnikiem i porusza się z naprzeciwka i idzie w naszą stronę to Legion zostanie usadzona. Następnie postaram się skupić jej uwagę na mnie i nagradzać. Ma to na celu takie odczulenie psa od ludzi, że nie ma się nimi przejmować i ładnie siedzieć, a będzie zauważę jakiegoś psa to postaram się iść w jego stronę, ale najlepiej ustawić się tak, żeby nie iść bezpośrednio na niego. Legion źle reaguje podczas mijania psa w tym momencie i lepiej zwiększyć ten dystans. Generalnie będę chciał zrobić tak, żeby psina zauważyła obcego psa, ale skupiła się na mnie lub na frisbee :)Trenujemy regularnie z Moniką Markiton z TRIK’a spokojne przebywanie przy psach i idzie nam całkiem nieźle. Musimy to zgeneralizować jednak na wszystkie psy :)Podczas spacerów będę też często, spontanicznie i nagle kazał Legion siadać, ponieważ nie zawsze wykonuje to ćwiczenie szybko na dworze. Czasami się porozgląda i dopiero wtedy siada ;) Trzeba to w domuLegion zna polecenie ”na miejsce”, które oznacza wskoczenie na kanapę. Zazwyczaj stosowaliśmy to luźno, więc pierwszym krokiem będzie wzmocnienie tego polecenia. Dostanie się w wyznaczone miejsce ma być szybkie, będę też wymagał coraz dłuższego zostawania bez ponawiania polecenia. ”Na miejsce” będzie naszą najpotężniejszą bronią podczas wychowania nadpobudliwego psa :)Na początku więc będą podstawowe treningi tego polecenia. Poza tym będę też wzmacniał ”leżeć” wraz z przedłużonym wariantem – celuję w 3 minuty grzecznego polecenia będą potem wykorzystane do radzenia sobie z nadmiernym szczekaniem oraz ekscytacją w nadpobudliwego psa – podsumowanieDzisiaj jest taka zajawka naszego wyzwania, więc bez konkretnych przykładów. W sumie te wpisy są głównie dla mnie, bo mam tendencję do zapominania swoich ”ustaleń” ;) Mam jednak nadzieję, że komuś się to przyda, bo na przykład ma podobny problem. Owczarki Niemieckie bywają szczekliwe i często mają problemy ze swoimi trochę późno się za to zabieramy, ale kiedyś trzeba :) Jutro ważny dzień, w którym zaczynamy nasze wychowywanie! Życzcie nam okazji – czy ktoś też ma taki problem ze szczekającym psem na dźwięk domofonu lub telefonu? A może macie inne, specyficzne problemy?
Młody pies wymaga dużo uwagi i bardzo często także się jej domaga. Nie powinno nas to dziwić. To normalne, że psie maluchy rozpiera energia, są ciekawskie, szukają sobie zajęcia, są niemal zawsze gotowe do zabawy z opiekunem. Co zrobić, gdy musimy zająć się swoimi sprawami, np. pracą, a nasz młody psiak ma wobec nas zupełnie inne plany? Jak nauczyć psa spokoju oraz odpoczynku, kiedy to my jako opiekunowie go najbardziej potrzebujemy? Omówimy ten problem na przykładzie Foki, 6,5-miesięcznego psa rasy mały münsterländer. Foka, mimo młodego wieku, była już nauczona zostawania w domu w samotności i potrafiła wówczas zachować spokój, o czym świadczył nienaganny wygląd mieszkania, jaki witał jej opiekunkę po powrocie z pracy. Pies zaczął sprawiać problemy swojej właścicielce, domagając się ciągłej uwagi i zabawy, z chwilą, gdy przeszła ona na tryb pracy zdalnej z domu. Foka zaczęła także niszczyć rzeczy. Jeśli sami również jako opiekunowie znaleźliście się w podobnej sytuacji, skorzystajcie z naszych sposobów na rozwiązanie tego problemu. Spis treści:1. Ćwiczenie 1: zabawa we własnej przestrzeni po spacerze2. Ćwiczenie 2: przeplatanie treningu posłuszeństwa i ćwiczeń węchowych na porannym spacerze3. Ćwiczenie 3: zabawa z opiekunką tylko w jej przerwie od pracy4. Podsumowanie ćwiczeń Ćwiczenie 1: Zabawa we własnej przestrzeni po spacerze Po powrocie z porannego spaceru pies będzie próbował znaleźć sobie zajęcie. Pomyślmy o tym zawczasu i przygotujmy przestrzeń dla naszego malucha. Po pierwsze pochowajmy rzeczy, które pies niszczy – koce, poduszki, kapcie, kable i wszystkie przedmioty, które są dla nas cenne. Po drugie przygotujmy rzeczy, które pies może swobodnie sobie gryźć, pobawić się nimi samodzielnie i pochowajmy je w różnych zakątkach przygotowanej dla niego przestrzeni. Schowajmy gdzieś np. ucho lub inny gryzak, którym nasz pies lubi się zająć. Możemy sami przygotować prostą zabawkę, używając np. rolki po papierowych ręcznikach kuchennych. Wystarczy zawinąć jeden z jej końców, włożyć do niej kilka przysmaczków, zawinąć drugi koniec i już mamy gadżet, który jest atrakcyjny dla psa nie tylko ze względu na zawarte w środku łakocie, ale też dlatego, że pupil może się nim bawić, podrzucać, kombinować, jak dostać się do smakołyków, a wreszcie bez większych strat go rozgryźć. Pies ma swoje zajecie, eksploruje przestrzeń pełną niespodzianek specjalnie dla niego przygotowanych, zajmuje się nimi samodzielnie, a opiekun ma w tym czasie spokój. Nie nawiązujemy żadnego kontaktu z psem, nie ingerujemy w zabawę, a ponieważ wcześniej pochowaliśmy obiekty, które potencjalnie mógłby zniszczyć, teraz nie musimy się martwić, że w jego psyku znajdzie się niepożądany przedmiot, a więc nie musimy też zaglądać do psa. Ćwiczenie 2: Przeplatanie treningu posłuszeństwa i ćwiczeń węchowych na porannym spacerze Musimy mieć na uwadze to, że jeśli poranne spacery są zbyt intensywne, obfitują w dużo zabawy i bodźców, to pies podczas nich otrzymuje nadmierną dawkę pobudzenia. Dobrze zatem, by rytm pierwszego spaceru przeplatał zabawy węchowe z różnymi ćwiczeniami – np. posłuszeństwa. Spośród nich możemy wybrać takie aktywności, jak chodzenie przy nodze, zostawanie na miejscu na zmianę z pracą węchową, np. poszukiwaniem zabawki pozostawionej w wysokiej trawie. Stworzyliśmy już dla Was materiał o różnych zabawach z piłką, które można zorganizować psu podczas spaceru, mniej pobudzających, a jednocześnie równie, lub bardziej, angażujących jak zwykłe rzucanie piłki przez opiekuna oraz gonienie przez psa. Zatem zamiast zabierać psa rano na wybieg, gdzie np. w wyniku kontaktu z innymi psami jest wyjątkowo pobudzony, zabierzmy go na tego typu spacer. Zmiana rytmu porannego spaceru sprawi, że zamiast pobudzenia pies otrzyma więcej spokojnych, ale jednocześnie rozwijających oraz zachęcających do myślenia i węszenia aktywności. Tym samym po powrocie będzie mu łatwiej się wyciszyć w swojej uprzednio przygotowanej przestrzeni, a opiekunowi łatwiej będzie spokojnie zająć swoimi obowiązkami. Przypominamy też, że gdy pies będzie się zajmował sobą po spacerze, opiekun nie powinien zwracać na niego uwagi. Pochowaliśmy już wcześniej przedmioty, które szczeniak mógłby zniszczyć, nie ma więc powodu, by do niego zaglądać. Chcemy, aby pupil zrozumiał, że dzień ma swój rytm i ta jego pora, czyli godziny bezpośrednio po porannym spacerze, to czas, kiedy opiekun zajmuje się sobą, a pies ma czas dla siebie. Ćwiczenie 3: Zabawa z opiekunką tylko w jej przerwie od pracy Kolejnym krokiem będzie pokazanie Foce, że zabawa z opiekunką, spędzanie z nią czasu nie mają miejsca wtedy, gdy jest to przez nią wymuszane, ale właśnie wtedy, gdy pies jest grzeczny. Aranżujemy więc różne ćwiczenia, gdy pies jest zajęty sobą i wcześniej mu zostawionymi zabawkami i oczywiście wtedy, kiedy to my mamy czas na zabawę. Możemy wówczas zaprosić pupila np. do pracy węchowej. Najpierw wydajemy komendę, aby pies czekał, a my w tym czasie chowamy jego ulubione zabawki i przysmaki. Dopiero po zwolnieniu psa np. komendą „szukaj” może on wyruszyć na poszukiwanie swoich zabawek i smaczków, używając nosa i tropiąc ślady swojego opiekuna. Foka to akurat pies rasy myśliwskiej, więc będzie miała dużo frajdy przy takich węchowych ćwiczeniach. Podsumowanie ćwiczeń Jak wspomnieliśmy na początku filmu, Foka to 6,5-miesięczny szczeniak, więc jej ogromna chęć do zabawy na tym etapie jest zupełnie zrozumiała. Niemniej już w tym czasie pies powinien nauczyć się pewnego rytmu dnia oraz tego, że zabawa z opiekunem ma swój czas, zatem nic nie osiągnie, próbując ją wymuszać. Tym samym opiekun zyskuje czas dla siebie. Jeśli mierzycie się z podobnym problemem pod własnym dachem, wypróbujcie podane metody ze swoim psem, nawet jeśli to już dorosły osobnik. W końcu na naukę nigdy nie jest za późno!
Odmrożone łapy u psa nie są powszechnym zjawiskiem, jednak warto wziąć pod uwagę ryzyko jego wystąpienia. Niezwykle istotny jest krótki czas reakcji – warto wziąć pod uwagę, że w grę wchodzi zdrowie zwierzaka. Warto pamiętać, że odmrożenia u psa są równie groźne, jak u ludzi. Właśnie dlatego nie należy ignorować problemu. Po spacerze w niskich temperaturach należy sprawdzić poduszki łap. Siny, sinoczerwony, a nawet blady kolor jest powodem do niepokoju. Oprócz tego może pojawić się ból oraz świąd. Bez wysiłku można zauważyć, że zwierzak zachowuje się inaczej, niż zwykle. Ranking najlepszych karm dla psa – sprawdź już teraz! Zobacz ranking Odmrożenie łap u psa – jak postępować? Odmrożone łapy u psa nie zawsze wymagają wizyty w klinice weterynaryjnej, a więc wszystko zależy od indywidualnego przypadku. Ważne jest to, aby obserwować pupila. Ponadto, nie należy dopuszczać do sytuacji, które zwiększają ryzyko wystąpienia wspomnianej dolegliwości. Kąpiel psa w zimie nie jest najlepszym pomysłem, jeśli za chwilę wychodzimy z nim na spacer! Jeśli jednak podejrzewasz, że mogło dojść do odmrożenia kończyn, to skorzystaj z poniższych wskazówek. 1. Gwałtowne ogrzanie psa nie jest wskazane, ponieważ może doprowadzić do popękania naczyń krwionośnych! Z tego względu nie należy oczekiwać, że zwierzak ogrzeje się przy kaloryferze lub kominku. Nie wolno również polewać kończyn gorącą wodą. Takie zachowanie jedynie pogorszy stan czworonoga oraz narazi go na niepotrzebne cierpienie. 2. Jeszcze przed wejściem do domu warto jest ogrzać psie łapy w dłoniach. Nie należy jednak ich pocierać, ponieważ może dojść do uszkodzenia delikatnej skóry. 3. Po przyjściu do domu należy umieścić psa w wannie lub brodziku, a następnie zacząć polewać jego łapy chłodną wodą. Stopniowo zwiększamy jej temperatury – proces ten nie powinien być zbyt gwałtowny (patrz punk 1). 4. Osuszamy kończyny zwierzaka miękkim ręcznikiem, a następnie owijamy je bandażem lub tkaniną. Nie pocieramy skóry, a jedynie „łapiemy” łapy w dłonie. 5. Do ochrony poduszek można zastosować maść z witaminą A, o ile tylko nie są one popękane. W przypadku ran nie wolno samodzielnie stosować żadnych preparatów. Konieczna jest konsultacja z weterynarzem, który określi dalszy tok postępowania. 6. Pies po odmrożeniu łap powinien dużo odpoczywać, a więc nie należy zmuszać go do chodzenia. Jak nie dopuścić do wyziębienia organizmu? Pies wpadł do wody podczas zimowego spaceru? Jest to bardzo groźne, ponieważ może dojść do wyziębienia organizmu. Ważne jest, aby natychmiast go osuszyć oraz zawinąć w koc. Nie należy kłaść go obok grzejnika. Zwierzak powinien znajdować się w temperaturze pokojowej – po pewnym czasie można przyłożyć termofor. Konieczne jest monitorowanie temperatury psa. Jeśli nie wzrasta, to trzeba pilnie skontaktować się z weterynarzem. Ranking najlepszych karm dla psa – sprawdź już teraz! Zobacz ranking Przeczytaj również
jak nauczyć psa odpoczywać